Helpea  >  Wiedza  >  Kamil 26 lat i jego dwa kółka

Kamil, 26 lat i jego dwa kółka

16 października 2019

helpea odwiedziny 140

Kwota bezsporna uzyskana w ciągu 30 dni od zgłoszenia 100 000zł
Częściowy zwrot kosztów leczenia – 20 000zł
dodatkowo: odszkodowanie, renta, utracony zarobek, zwrot za uszkodzony kombinezon, odszkodowanie za motocykl, zwrot kosztów leczenia, leków, dojazdów, rehabilitacji, opieki.

 

To był piękny maj roku 2017. Słońce rozświetlało drogę, a lekki wiatr kołysał pąkami drzew. Kamil mknął drogą, wdychając powietrze i ciesząc się z chwil na swoim motorze. Czekał przecież całą zimę, aż weźmie w ręce tę sztukę metalu i poprowadzi, jak będzie chciał.

Niestety kierowca tira miał inne plany na ten dzień. Wkurzony na cały świat, głodny bo zapomniał kanapek, słonce za mocno grzało w szybę, nie zwracał uwagi ani na prędkość ani na szerokość drogi, przecież ten skrót pokonywał dziesiątki razy. Droga główna pełna korków, szkoda czasu.

Ułamek sekundy, ten motocykl tylko mignął w promieniu słońca, był i już go nie było. Potem tylko ogłuszający i przenikliwy pisk opon. Kierowca wysiadł z auta, bał się zobaczyć, bał się, że widok wyskrobie mu dziurę w psychice. Piękne słońce nadal rozświetlało drogę. Przewrócony motocykl leżący na boku drogi i bezkształtna masa na środku. Nie podszedł. Strach był silniejszy. Zadzwonił, gdzie trzeba.

Kamil przeżył wypadek, tzn. przeżyło serce oraz głowa. Pozostałe części ciała raczej nie przeżyły. Wnętrzności potłuczone lub zmiażdżone, kręgosłup złamany w kilku miejscach, kończyny – otwarte złamania. Skóra zdarta do kości.

Tak poznaliśmy Kamila. Ojciec podpisał umowę z firmą, na łóżku szpitalnym w towarzystwie przerażonego syna. Nastąpił koniec czegoś, co nie wróci nigdy, a początek zupełnie nieznanych okoliczności.

Sprawa była trudna. Sprawca nie przyznawał się do winy. Biegli nie byli jednoznaczni w swych opiniach. Kamil przekroczył dozwoloną prędkość, bał się, ale jako specjaliści wiedzieliśmy, że nie może być to uznaniem jego winy. Kierowca był trzeźwy, lecz mataczył w sprawie, ciągle upierał się, że Kamil wjechał mu pod koła. Sprawa karna toczyła się rok. Ostatecznie powołaliśmy biegłych na własny koszt, a ich precyzyjna opinia przekonała sędziego do wydania wyroku oskarżającego kierowcę tira. Sprawa karna i wyrok oskarżający jest podstawą do ubiegania się o odszkodowanie.

Niesamowicie ważnym jest, aby profesjonalnie i z wiedzą zająć się zaraz po wypadku. Rodzina w chwili tragedii nie myśli racjonalnie, jest w bólu czy żałobie, co w wielu przypadkach wykorzystuje sprawca wypadku. Żadną tajemnicą jest, iż wykorzystują swoje znajomości czy koneksje, aby nie ponieść kary, mataczą w sprawie, przeciągają rozprawy w nieskończoność, a wszystko to działa na niekorzyść poszkodowanego.

Powyższa sprawa jest niezwykle trudna i delikatna zarazem. Musieliśmy być w każdym momencie profesjonalni, każde przeoczenie choćby drobnostki mogło spowodować przegraną.

Kamil został otoczony troskliwa opieką oraz wsparciem psychologicznym. Psycholog zajęła się jego stanem emocjonalnym, natomiast prawnicy okolicznościami w sprawie.

Na obecną chwilę Kamil jest już po kilku operacjach i jego stan emocjonalny jest stabilny. Nadal jeździ na dwóch kółkach ale jest to najnowszej klasy wózek inwalidzki.

Już wiemy, że nigdy nie wsiądzie na motor, nie będzie biegał. Taniec? Jeśli jakaś odważna dziewczyna zaakceptuje pląsy na siedząco. Wakacje owszem, ale wypad nad morze czy w góry ze znajomymi będzie spektakularnym wyczynem.

Kamil jeszcze niewiele wie. Jest bardzo dzielny i robi ogromne postępy. Ćwiczy, uczestniczy w rehabilitacjach i jest poddawany najnowocześniejszym badaniom. Współpraca z nim to najwyższa przyjemność. Po czterech miesiącach ćwiczeń Kamil ma sprawne ręce, dłonie palce. Od pasa w dół jest sparaliżowany. Na obecną chwilę trwają rozmowy z zagraniczną kliniką, ustalamy warunki przyjęcia oraz wstępne koszty pobytu.

Walka o tego młodego człowieka będzie niezapomniana. Ogrom emocji to jedno, ale uzyskanie stosownego zadośćuczynienia i odszkodowania będzie sporym wyzwaniem. Towarzystwo Ubezpieczeń już po zgłoszeniu sprawy zaczęło mistyfikować prawdę. Pierwszą decyzję wydali z żądaniami tak absurdalnymi i niedorzecznym, że w pierwszym etapie przyszło nam do głowy, iż odpisała osoba z dysfunkcją umysłową.

Niestety to był początek. TU zdawało sobie sprawę z jakim roszczeniem wyszliśmy. Każde nasze słowo, pismo czy dokument były podważane. Byliśmy przygotowani. Cierpliwość i doświadczenie robią swoje. Jesteśmy świadomi, że jako firma odszkodowawcza jesteśmy traktowani jako wyłudzacze, ludzi pazerni, nachalni, ma się do nas stosunek lekceważący tylko po to, aby nas zniechęcić do walki i zostawić w poczuciu, że naszemu klientowi należy się nic lub niewiele. Trzeba niezwykle silnej psychiki, by dochodzić praw osób poszkodowanych.

Bo firma HELPEA to też ludzie.

Jeszcze długa droga przed nami. Ale słońce świeci dla każdego i zrobimy wszystko, co możliwe, aby Kamil stanął na własnych nogach.

Jeśli jeszcze nie złożyłeś wniosku przez naszą stronę
lub masz pytania

Skontaktuj się z nami bezpośrednio przy użyciu poniższego formularza

helpea logo

Tel. / fax.: 48 679 67 57
Tel. 727 965 965
E-mail: biuro@helpea.pl

Godziny pracy centrali:

poniedziałek - piątek:
9.00 do 17.00

 

facebook instagram helpea helpea google